Użytkownicy Online

Brak

Nowi użytkownicy

anulka offline
hop offline
paul084 offline
gwix offline
ewa63 offline
daga-p offline
rossmij offline
jaro45 offline
arleta offline
ghost06 offline
sandra21 offline
marianna40 offline
joaanna123 offline
ela222 offline
Magda123 offline
Witamy, Gościu
Username: Password: Zapamiętaj mnie
Rozwód – całkowite ustanie instytucji małżeństwa, poparte wyrokiem sądu.Jeżeli jesteś w trakcie, przed lub po rozwodzie - załóż wątek. Zapraszamy.
  • Strona:
  • 1

TEMAT: Jak rozmawiać o rozwodzie?

Jak rozmawiać o rozwodzie? 2 years 9 months ago #2356

  • Aneta76
  • ( User )
  • Aneta76's Avatar
  • Offline
  • Początkujący
  • Żonaty/Zamężna
  • Posty: 1
  • Oklaski: 0
Maz po 7 latach malzenstwa nie chce nawet rozmawiac o mozliwosci rozstania. Dochodzi od razu do awantury. Jest pod wieloma wzgledami nie w porzadku, przemoc psychiczna, brak lojalnosci. Mamy 7-letniego syna i czesc mieszkania w kredycie, po dokonaniu tzw. rozszerzenia wspolnoci mieszkaniowej jest wspolne. Czy macie doswiadczenia, jak naklonic do rozmow? Czy nalezy wyprowadzic sie, (choc nie mam dokad) i stamtad walczyc o podzial mieszkania? Co z dzieckiem? Czy skladaliscie pozew bez wiedzy wspolmalzonka mieszkajac z nim? Sytuacja jest bardzo trudna i licze na Wasze wsparcie. Kazda informacja bedzie dla mnie cenna.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Jak rozmawiać o rozwodzie? 2 years 9 months ago #2357

  • Inzynier
  • ( User )
  • Inzynier's Avatar
  • Offline
  • Stały Bywalec
  • Rozwodnik/Rozwódka
  • Posty: 35
  • Thank you received: 5
  • Oklaski: 6
Aneta76 wrote:
Maz po 7 latach malzenstwa nie chce nawet rozmawiac o mozliwosci rozstania. Dochodzi od razu do awantury.

Jeżeli czyniłaś juz próby rozmawiania z mężem na temat rozwodu i za każdym razem jest jak powyżej - sądzę, że nie ma innego wyjścia jak zwyczajnie i spokojnie powiedzieć mu w ten sposób:


Nie jest ważne, że nie chcesz rozmawiać o rozwodzie. Nie jest również istotnym, ze nie przejawiasz chęci rozwiązania problemu, ktory ja widzę - w dyskusji.
Niezależnie od Twojego stanowiska - złożę pozew. Więc masz w tej chwili ostatnią szansę na normalną rozmowę ze mną na ludzki i zwyczajny temat, ktory przewija się przez każde małżeństwo - a mianowicie rozwód.

Proponuję Ci - dogadajmy się. Ja nie chcę juz trwać w tym małżeństwie i nie istnieje taka siła, ktora mnie do tego zmusi. Ale mamy dziecko, mamy jakiś wspólny majątek - porozmawiajmy o tym co należy zrobić z naszymi wspólnymi dokonaniami. Tylko tyle i aż tyle oczekuję.

Oczywiście - jak najbardziej możesz się awanturować, krzyczeć, wrzeszczeć, bić, szantażować. To nie zmieni niczego a jedynie ułatwi mi rozwód z orzeczeniem Twojej winy - bo jak pewnie sobie doskonale zdajesz sprawę - zaniechanie orzekania o winie jest tylko wówczas jesli i ja i Ty wyrazimy taką chęć. A Ty jej nie wyrażasz - więc niestety - długa droga i długa walka przede mną.

Dlatego siądźmy i porozmawiajmy jak ludzie. To łatwiejsze, tańsze i mniej czasochłonne niż prowadzenie dyskusji za pośrednictwem adwokatów.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Toskania, Aneta76
  • Strona:
  • 1
Time to create page: 0.150 seconds

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą wysyłać wiadomości, zerejestruj or zaloguj